Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 12 lutego 2014

Maybelline Color Whisper Lipstick - walentynkowy róż na ustach

Kochani!
Zbliżają się Walentynki. Dzień gdzie obok tysiąca serduszek przewija się też moty ust i pocałunków. Tak więc myślę, że nie zboczę bardzo z miłosnej tematyki jeśli opowiem Wam dziś o bardzo przyjemnej szmince. A dokładnie o Maybelline ColorWhisper w odcieniu nr 150 Faint For Fuchsia.


Pomadka zamknięta jest w eleganckim półprzezroczystym opakowaniu - dość solidnym choć plastikowym, Jej trzon wykonany jest z srebrzystego metalu i według mnie prezentuje się naprawdę fajnie. Klasycznie, a jednocześnie stylowo.




Wybierając kolor tej pomadki nie  myślałam może stricte o Walentynkach, ale na pewno o wyjątkowych okazjach - randkach, wyjściach na kolację, czy do kina. Pomyślałam, że mocny róż idealnie zadziała z dziewczęcymi stylizacjami. 



Pomadka ma jakby półżelową strukturę, bardzo gładką dzięki czemu świetnie rozprowadza się na ustach. Mimo, że kolor wydaje się bardzo intensywny mam wrażenie, że po nałożeniu traci na intensywności, nie uważam tego jednak za wadę. Daje bowiem bardzo subtelny efekt, co mi się podoba.
Dużym plusem jest też fakt, że lekko nabłyszcza usta. Oczywiście nie jest to połysk jak po błyszczyku, ale raczej delikatne odbijanie światła.

Podczas aplikacji nie podkreśla suchych skórek, ale w momencie starcia się koloru usta wydają się przesuszone. 

Dodatkową zaletą jest ładny słodkawy zapach. Przypomina trochę leśne owoce.

Niestety niesamowicie szybko się zjada - trzeba ją poprawiać co kilkadziesiąt minut. Całego wieczoru nie przetrzyma na pewno.

Cena to około 25 zł.

Podsumowując - jestem z niej zadowolona. Nie używam jej bardzo często więc nie przesusza zbyt mocno moich ust. Natomiast uwielbiam efekt jaki daje na ustach - delikatny i dziewczęcy.

A Wy jakie macie ulubione szminki?
Pozdrawiam 
Katiuszka<3