Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

poniedziałek, 18 maja 2015

Róż do policzków Le Blush od Loreal Paris - kocham czy nienawidzę?

Zawsze bardziej lubowałam się w różach niż brązerach. Mam wrażenie, że do mojej jasnej karnacji bardziej pasuje efekt porcelanowej laleczki z różowymi policzkami niż sztuczna opalenizna :) Nikogo więc nie zdziwi fakt, że przez moją kosmetyczkę przewinęła się masa różowych smarowideł, które miały nadać (jak to mówi moja mama) trochę kolorków.

Mimo to, do dziś nie znalazłam ideału - a to za różowy, a to za sypki, a to za twardy, a to nietrwały. I tak testuję i testuję. 

Na promocji w Rossmanie do mojego koszyka wpadło coś z wyższej półki. Małe urocze pudełeczko z różem Le Blush firmy Loreal chwyciłam zgrabnym ruchem nadgarstka, wyrywając go z dzikiego tłumu macających kosmetyki. Był nienaruszony :) 





Dlaczego akurat ten? Na Wizażu niemal same pozytywy, kolor śliczny - to może i mi przypadnie do gustu?
Czy przypadł? NIE WIEM.

Nie mogę się zdecydować, czy go kocham, czy nienawidzę! Jednego dnia mam ochotę postawić mu pomnik! (to są zazwyczaj dni pochmurne - dlaczego? Zaraz powiem!). Jest wtedy tak idealnie różano -różowy! Ma idealną konsystencję - niby w kamieniu, ale jakby delikatnie kremowy. I tak świetnie się nakłada! Trzy ruchy pędzlem i już moje policzki są rześko rumiane jak jabłuszka :)




Aż wychodzi słońce... I zaczynam go nienawidzić..... Wiem, że Belli nie przeszkadzało, że Edward w słońcu świeci się jak ,,miliony monet", ale mi kurczę przeszkadza! Ten róż to siedlisko setek tysięcy brokatowych drobinek! Gdy tylko naszą twarz dosięgną słoneczne promienie zamieniamy się w kulę i DISCO! DISCO!



I sama nie wiem w końcu co myśleć. Jeżeli chodzi o właściwości, to dawno nie miałam tak fajnego różu. Trzyma się cały dzień, ładnie stapia ze skórą, ma idealny kolor. Ale te drobinki spędzają mi sen z powiek. Mam wrażenie, że gdy stoję na pasach, to oślepiam kierowców jak płyta CD zawieszona przy lusterku wstecznym w aucie  pana Mietka.


Trudne jest życie....trudne... :D

Pozdrawiam
Kasia