Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

czwartek, 9 stycznia 2014

Możesz zrobić coś naprawdę dobrego, czyli WOŚP 2014

Kochani!
Już w tę niedzielę 12 stycznia w całej Polsce rozbrzmiewać będzie charakterystyczna melodia, a z telewizora machać nam będzie Pan w żółtej koszulce i czerwonych okularach.
W tym dniu zagra nam bowiem (już po raz 22.) Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy!
Co roku czatuję na wolontariuszy z puszkami, by móc dołożyć parę złotych od siebie.

W tym roku postanowiłam, że oprócz datków w postacie pieniędzy, postaram się przekazać coś dodatkowego.

Dzięki znajomemu zdobyłam piłkę do gry w siatkówkę. Ale nie myślcie, że to zwykła piłka! O nie, nie!
Jest ona podpisana przez Marcina Możdżonka - kapitana polskiej reprezentacji w piłkę siatkową oraz Kasię Gajgał - Anioł - reprezentantkę Polski.



Mam nadzieję, że znajdą się fani siatkówki gotowi wesprzeć WOŚP w zamian za taki skarb :)

W niedzielę oczywiście wybieramy się na Stare Miasto, by pod sceną bawić się razem ze wszystkimi.
O 20.00 poszybuje w górę światełko do nieba, a zaraz potem zagra ENEJ!

Dla fanów olsztyńskich zespołów dodam, że w sobotę 11 stycznia w Hali Urania odbędzie się turniej Stomil Cup, na którym w towarzyskim meczu zmierzą się ekipy z Afromental i Eneja! 


www.wosp.org.pl

Otwórzmy nasze serca i portfele aby wesprzeć dzieci i seniorów!
Na pewno WARTO!

Pozdrawiam
Katiuszka<3

niedziela, 5 stycznia 2014

Sylwestrowa sukienka

Kochani!
Sukienkę sylwestrową kupowałam 30 grudnia. Jak zwykle wszystko było ważniejsze, tylko nie to :)
Bardzo nie chciałam kupować niczego drogiego, dlatego maraton zakupowy zaczęłam od second handów. Jak na złość nie upolowałam nic konkretnego.
 Pomyślałam jednak o Fatałaszku. Jest to sklep, do którego trafiają markowe rzeczy ze starych kolekcji lub lekko uszkodzone. 
Wygrzebałam małą czarną z Top Shopu. 
Do tego założyłam granatowe czółenka z Deichmana, które mają co najmniej 3 lata. Niestety nie miałam już siły szukać jeszcze nowych butów.
Tak więc założyłam na siebie 38 złotych i bawiłam się przednio!
Niestety zdjęcie nie jest najlepszej jakości, ale nikt nie miał głowy do pstrykania zdjęć. Impreza była naprawdę wyśmienita!




Z tyłu prezentowała się tak


Jak Wam się podoba moja kreacja? :)

Pozdrawiam!
Katiuszka <3

sobota, 4 stycznia 2014

Zimowe aromaty - olejki eteryczne

Kochani!
Jakiś czas temu nagrałam film o ulubionych zapachach na zimę.


Pokazywałam w nim olejki zapachowe, kadzidełka, susz kwiatowy i inne produkty, które otrzymałam od sklepu Laboratoria zapachu.
Dziś chcę opowiedzieć Wam dokładniej o tym, co najbardziej mi się spodobało i czego używam najczęściej.
Mowa o olejkach eterycznych.


Olejki mają typowo świąteczno-zimowe zapachy. Pachną świerkiem, pierniczkami, a zagadkowa ,,Pierwsza gwiazdka" to zapach pieczonego ciasta! 
Wszystkie zapachy są bardzo intensywne, ale nie duszące. Nie bolała mnie od nich głowa, co często zdarza się np. przy kadzidełkach. W powietrzu wyczuwa się delikatny aromat, a nie ,,ciężkość".
Dodatkowo olejek świerkowy jest w 100& naturalny. Świetnie działał przy katarze! Miałam wrażenie, że łatwiej mi się oddychało gdy w pokoju unosił się zapach lasu :)
Olejki są bardzo wydajne. Aby zapach wypełnił całe pomieszczenie wystarcza dosłownie kilka kropli olejku. 
Zapach olejków jest dużo lżejszy niż zapach świec, który często mnie po prostu drażnił. Z olejkami tak nie jest. Aromat nie ,,wgryza się w nos", czego bardzo nie lubię, ale delikatnie ,,otula pokój".
Mam w planach kupić kilka zapachów charakterystycznych dla różnych pór roku. Myślę, że olejki na stałe zagoszczą w moim domu.


A jakie są Wasze ulubione zapachy?
Jaką ,,formę aromatów" lubicie najbardziej? Olejki, świece, a może woski?


Pozdrawiam
Katiuszka <3

piątek, 3 stycznia 2014

W tym roku będę...czyli lista postanowień

Kochani!
Przyznam, że nigdy do tej pory nie tworzyłam list planów i postanowień noworocznych. Sama nie wiem dlaczego. Może po to aby nie mieć sobie nic do zarzucenia, a może dlatego, że wiele rzeczy wychodziło spontanicznie, bez planów i kosztorysów.

 źródło


W tym roku zamierzam żyć zgodnie z planem!

Ale nie napiszę tu, że chciałabym wygrać milion w totka i zostać Miss Universe - nie mam szczęścia do liczb, a misskom sięgam ledwo do łokcia :)

Moim planem jest...planowanie!

Chcę tworzyć listy co miesiąc. Cele na kolejne dni, a nie odległe w czasie tak bardzo, że zwyczajnie o nich zapomnę!

Jakie mam więc cele na styczeń?

  • Nadal ćwiczę regularnie - zapisuję się na siłownię
  • Dodaję dwie co najmniej  dwa posty tygodniowo na blogu i jeden film na kanale
  • Odkładam pierwszą pulę pieniędzy na wakacje w ciepłym kraju
  • Nie kupuję nowych kosmetyków (oprócz odżywki do włosów bo mi się skończyła)
  • Czytam jedną książkę tygodniowo
  • Piję regularnie wodę (chociaż tego nie lubię!)

Jak widać zaczynam od razu z grubej rury :)
Mam nadzieję, że gdy napiszę taki post w lutym, nie będę musiała zasłaniać policzków czerwonych ze wstydu :)

A Wy jakie macie noworoczne postanowienia?

Pozdrawiam
Katiuszka<3

czwartek, 2 stycznia 2014

Czas na podsumowanie

Kochani!
Nowy Rok nie zaczął się dla mnie szczęśliwie, bo dopadła mnie paskudna grypa żołądkowa :/
Na szczęście już jest trochę lepiej. Mam nadzieję, że powiedzenie, że jaki Nowy Rok taki cały rok się nie sprawdzi, bo maiłabym bardzo ciężko :P

Rozmyślałam nad minionymi dwunastoma miesiącami i stwierdzam, że nie były złe. Choć oczywiście nie obyło się bez mniejszych i większych porażek, to jednak myślę, że skończyłam na plusie.

Po pierwsze założyłam bloga. Stał się on uzupełnieniem kanału na YT i miejscem moich przemyśleń (my name is Sokrates hehe). Lubię pisać i nie żałuję tej decyzji. 

Po drugie mój kanał obchodził pierwsze urodziny, a ostatnio odnotował widza nr 2000, co sprawiło mi ogromną radość! W czerwcu pyknął 1000, w grudniu 2000! SUPER!

Po trzecie zagrałam w reklamie! Możecie ją zobaczyć TU. Było to niesamowite doświadczeni, dzięki któremu stwierdziłam, że gwiazdy mają super życie. Skoro ja - nieznana amatorka z reklamy miałam panią, która mnie przykrywała kocykiem i podawała kawę, to na co może liczyć Angelina Jolie? :D

Po czwarte - znalazłam stałą pracę, którą lubię. Choć zabiera mi dużo czasu i nie pozwala na urlop latem :/ Ale przeżyję :P 

A porażki? Już zapomniałam. Podniosłam się z kolan, nakleiłam plastry i biegnę do przodu! Planów ma dużo, czasu trochę mniej. Ale obiecuję, że z postanowień ( o których będzie kolejny post) rozliczę się lepiej niż zrobiłaby to nasza główna księgowa. 

A jak Wam minął ten rok? Plus czy minus na koniec?

DUŻO MIŁOŚCI NA NOWY ROK!


Pozdrawiam
Katiuszka <3