Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

sobota, 24 sierpnia 2013

Bell - Lip Tint Absolute Colour

Kochani!
Ostatnio na Moim Instagramie pokazywałam Wam mój ostatni nabytek z Bell.
Szafę Bell dorwałam w Naturze. Akurat było (a może jeszcze jest, nie wiem:) -40% na wszystkie produkty tej marki. Skusiła mnie jednak tylko pomadka w płynie - Lip Tint Absolute Colour.
Wybrałam piękny różowy odcień, ale niestety na żadnym elemencie opakowania nie ma numerka ani nazwy koloru :/


Według producenta szminka daje efekt flamastra na ustach, matowe wykończenie i mega trwałość.
Szczerze powiem, że bałam się tego efektu flamastra. Pamiętam jak kiedyś w podstawówce pomalowałam sobie usta zwykłym czerwonym pisakiem. Był bardzo gorzki i niezmywalny! Mama musiała wymyć mi usta mydłem, żebym mogła pójść do szkoły :)

Ale teraz już przechodzę do rzeczy. Szminkę nakłada się jak błyszczyk. Ma lekko kleistą formułę. Jednak po nałożeniu na usta szybko zasycha i nie klei się ani trochę.



Kolor z lekko błyszczącego i półprzezroczystego zamienia się w matowy i kryjący.
Bardzo mi się to spodobało. 


Szminka jest bardzo trwała. W idealnym stanie wytrzymuje ponad 3 godziny. Nie straszne jej jedzenie, picie kawy, a nawet wycieranie ust chusteczką. Trzyma się nadal.

Niestety gdy zacznie się ścierać robi to dość nierównomiernie. Jednak łatwość aplikacji pozwala na poprawki nawet bez lusterka, więc nie jest to tragedią.

Największym jej minusem jest to, że podkreśla suche skórki. 

Moim zdaniem to naprawdę fajny produkt. Idealny w codziennym makijażu, gdy nie mamy czasu na poprawki co 5 minut. Myślę, że skuszę się jeszcze na jakiś odcień.

Pozdrawiam!
Katiuszka <3