Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

piątek, 12 września 2014

Od kuchni...hiszpańskiej - czyli co dobrego zjeść w Hiszpanii.

Nie ukrywam, że jestem łasuchem :) I każda moja podróż, to nie tylko chęć zobaczenia czegoś nowego, ale również próbowanie nowych nieznanych mi smaków.
Po kuchni hiszpańskiej obiecywałam sobie wiele i powiem jedno: Nie zawiodłam się!

Wyjeżdżając postawiłam sobie za główny cel zjeść paellę z owocami morza :) i udało się. Okazała się pyszna! Świeże krewetki, małże i inne cudowności! Paella okazała się być potrawą pełną smaków i aromatów. Dodatkowo jest bardzo syta :) Porcja, którą nam zaserwowano śmiało starczyłaby dla czterech osób.





Bardzo smakowały mi również kotlety jagnięce z dodatkiem grillowanych warzyw.




Jestem fanką łososia w każdej postaci. Tu postawiłam na wersję grillowaną.



Jednak daniem, które zawładnęło moim sercem jest gazpacho! To zupa-chłodnik z pomidorów. Jest niezwykle orzeźwiająca, idealna na upały! Spróbuję ją odtworzyć w domu :)



A Sebastian? To inna historia :) Kurczak, pizza i rosół :) Czyli jak zwykle :P






Hiszpania okazała się być królową oliwek! Nigdzie indziej nie jadłam tak pysznych! Miały słodko-słony posmak i nie mogłam się opanować żeby nie zjeść wszystkich :)


Próbowaliśmy też najrozmaitszych tapas - moimi faworytami okazały się małe rybne kotleciki. Niestety nie zrobiłam im zdjęcia :(

Czym byłaby jakakolwiek kuchnia bez deserów :) Moim faworytem okazał się krem kataloński. Miał delikatną kremową konsystencję. Był dość słodki, ale smak ten równoważyła lekka goryczka karmelizowanego cukru na wierzchu :)


Ale pyszne puszyste omelciki z czekoladowym sosem były tylko mały kroczek z tyłu :)



Do tego litry kawy, soków ze świeżych owoców i sangrii - hiszpańskiego wina.




Na koniec kilka ciekawostek :)

Napój rodem z Walencji - Chufi. Coś okropnego. Nie wiem, co mama podawała Wam w dzieciństwie gdy bolały brzuchy, ale my dostawałyśmy smectę. Ten napój właśnie tak smakuje :/ Bleeee


I takie fajne słomeczki z łyżeczką do kawowej pianki :) Muszę takich poszukać w Olsztynie :)



Smacznego!
Pozdrawiam!
Katiuszka <3