Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 5 marca 2014

Candy by PRADA, czyli cukierki na Dzień Kobiet

Kochani!
Przeczytałam niedawno, że prawdziwa kobieta ma swój ulubiony zapach perfum. Bez nich jest niemalże naga i nie do końca prawdziwa :D Wydało mi się to zabawne, ponieważ w ciągu mojego 26-letniego życia nigdy perfum nie używałam!
 Dlaczego? Z wielu powodów:
- żaden zapach nie powalił mnie nigdy na kolana
- mój nos jest bardzo wrażliwy. Nie lubię gdy gdzieś (np. w  autobusie) kumulują się setki zapachów. Jest mi od tego zwyczajnie niedobrze więc uważałam, że nie będę dokładać kolejnej aromatycznej warstwy)
- proszę się nie śmiać - latem boję się, że zapach słodkich perfum może zwabiać żądlące owady np. osy, a panicznie się ich boję

No ale czy przez to, że nie kupuję drogich flakoników jestem mniej kobieca? Nigdy tak nie uważałam.
Jednak zaczęłam sobie pod nosem mamrotać, że może jednak... Kupię małe, słodko pachnące cudeńko. Będę używać okazjonalnie więc starczy na długo i nie będzie mnie bolał taki wydatek :) I tak sobie pomrukiwałam.... Aż usłyszało to jedno męskie uszko i zrobiło mi niespodziankę!

Z okazji Dnia Kobiet ( który wypada za kilka dni, ale nie będziemy mieli wtedy dla siebie czasu bo baluję z dziewczynami:) ) na mojej toaletce stanęły Candy by Prada.




Zapach bardzo mi się podoba. Jest słodki i niemalże cukierkowy! Tak więc nazwa jak najbardziej adekwatna. Długo utrzymuje się na ciele - czułam go jeszcze wieczorem, a jednocześnie nie dusi mnie jak wąż boa. A do tego przepięknie wygląda na półce :P (wiem, moja próżność nie zna granic)

A jakie są Wasze ulubione zapachy?

Pozdrawiam
Katiuszka<3