Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 23 kwietnia 2014

Światowy dzień książki i coś co okazało się lepsze niż sądziłam

Kochani!

Dziś Światowy Dzień Książki. Jestem z wykształcenia polonistką więc nikogo nie zdziwi fakt, że kocham czytać. Nie wiem ile książek w życiu przewinęło się przez moje ręce, ale jestem pewna, że można liczyć w setkach :) i jestem z tego dumna.

Czytając ten wpis na koniec pomyślę, że jest zbyt sentymentalny i wstyd wrzucać, ale co tam. Wiem jedno, że wiele książek miało duży wpływ na moje postrzeganie świata, do wielu wracałam nawet kilkukrotnie, a niektóre były też przykrym obowiązkiem (tak pilocie Pirxie! O tobie mówię!)

Chciałabym aby świat nie zapomniał o czytaniu. Ba! Nawet jestem święcie przekonana, że nigdy to nie nastąpi! (Nawet gdy minie moda na bycie hipsterem). Ludzie zawsze będą czytać z radością, bo nikt jeszcze nie wynalazł maszyny, która zmienia otaczający nas świat w mgnieniu oka, a książki to potrafią.

Kończąc ten łzawy wywodzik chciałabym opowiedzieć Wam o książce, która jest dowodem na stwierdzenie ,,nie oceniaj książki po okładce". Dosłownie.





,,Swamplandia" autorstwa Karen Russel wpadła w moje ręce przypadkowo. Płaciłam w bibliotece karę za przetrzymanie książek i zaciekawiła mnie wielka morda aligatora na okładce (książka leżała na ladzie, akurat ktoś ją oddał :). Wypisałam szybko rewers i wzięłam ją nie przeczytawszy nawet notki na okładce. Gdy w domu wzięłam ją do ręki i nadrobiłam zaległości poznawcze pomyślałam: I na co mi to? Mam czytać o pogromcach aligatorów? ,,Ryli"? 

Książka jest bowiem historią rodziny Bigtree - nibypotomków dawnych Indian. Rodzina prowadzi park rozrywki na bagnach Florydy, w którym główną atrakcją są występy pogromczyni aligatorów - Hiloli. Opowieść zaczyna się w momencie, gdy tak naprawdę wszystko się kończy. Hilola umiera na raka i osieroca troje dzieci. Od tej pory cała trójka wraz z ojcem starają się uratować park, choć mają wrażenie, że ktoś ciągle rzuca im pod nogi nowe kłody. Dodatkowo niedaleko powstaje nowoczesny lunapark, który staje się dla Swamplandii konkurencją.

Czy uda im się uratować nie tylko Swamplandię, ale i własną rodzinę? Przeczytajcie sami!



Swamplandia to powieść niezwykła. Lekko surrealistyczna, czasem dziwaczna i tajemnicza. Jest jednak historią przede wszystkim rodzinną. Obrazem walki o zjednoczenie najbliższych, walki o lepszą przyszłość. 

Według mnie ( i New York Timesa :) to jedna z lepszych książek ostatnich czasów. Polecam serdecznie.

Katiuszka<3